| |
 |
|
No Smoking (2007) |
| No Smoking - ocena filmu |
| 5 |
|
80% |
[ 4 ] |
| 4 |
|
20% |
[ 1 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
|
| Głosowań: 5 |
| Wszystkich Głosów: 5 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
|
Hannie
Administrator

Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 3645
|
Wysłany: Sro 23 Kwi, 2008 16:10 No Smoking (2007)
|
|
|
No Smoking
reżyseria
Anurag Kashyap
scenariusz
Raja Chaudhary
Anurag Kashyap
obsada:
John Abraham ... K
Ayesha Takia ... Anjali / Annie
Paresh Rawal ... Shri Shri Prakash Guru Ghantal Baba Bangali Sealdah Wale
Ranvir Shorey ... Abbas Tyrewala
strona filmu
[link]
K ma 32 lata, jest dobrze sytuowany, ma kochającą żonę ale ma jeden problem, jest nałogowym palaczem. Jednak K nie uważa nałogu za problem, pali i będzie palił, bo nikt mu mu nie będzie mówił co ma robić. Sytuacja ta staje się dla żony nieznośna. Ma dość wszechobecnego dymu i zachowania męża, który jest szorstki i arogancki. Stawia mu ultimatum, albo ona albo papierosy. K w końcu podejmuje decyzję o leczeniu. Za namową przyjaciela udaje się do kliniki w której leczą silne uzależnienia. Klinika jak się okazuje jest ukrytym i objętym ścisłą tajemnicą obiektem w którym panują przedziwne zasady...
Od razu mówię, to nie jest film dla wszystkich.
Jeśli oczekujecie kolejnej historii bolly, barwnej i przeplecionej równie barwnymi klipami, to tu jej nie znajdziecie. No Smoking to coś zupełnie innego, coś czego jeszcze w kinie indyjskim nie widziałam.
Jest to film inny, specyficzny, abstrakcyjny, niezwykły, niesamowity.
Wywarł na mnie ogromne wrażenie. Siedziałam wpatrzona z zachwytem w ekran i chłonęłam wszystko co się dzieje na ekranie. Film mnie wciągnął, zaczarował, zakręcił,c hwilami wręcz szokował. Poplątanie czasu, rzeczywistości, można stracić orientację czy to sen czy jawa. Atmosfera ,cały klimat duszny od dymu, kolejne zdarzenia przyprawiają o zawrót głowy, bo tu nic nie jest takie od razu proste i zrozumiałe. Trzeba ustawić się na myślenie, zaprząc szare komórki do roboty i analizować kolejne sceny, odczytywać symbole. Ale właśnie to wszystko sprawiło, że oglądałam go z zapartym tchem. Parę rzeczy jest nadal dla mnie niejasnych, część rozszyfrowałam dopiero niedawno, więc obejrzę go jeszcze raz żeby sprawdzić swoje teorie i rozwiązać nowe zagadki. Myślę też, że każdy może interpretować go na swój sposób i wyciągać inne wnioski. Stanowi on świetny temat do dyskusji dla tych, którzy dobrze czują takie matrixowo-metafizyczne klimaty.
Jasiek zagrał wg mnie rewelacyjnie, Paresh Rawal mnie zaskoczył, to całkiem inny Paresh od tego, którego znałam do tej pory. Tu nie śmieszy, jego Baba chwilami aż przeraża swoją władzą nad pacjentem. Jedyne co mi się nie podobało i mnie znokautowało, to gościnny występ Bipsh. Na szczęście było to już na samym końcu, więc nie popsuła mi filmu jak zazwyczaj
Oceniam film na 5.
Scenariusz filmu powstał na podstwie powieści Stephena Kinga "Quitters, Inc.". |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
Rubhya
Moderator

Wiek: 19 Dołączyła: 22 Kwi 2008 Posty: 1630 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 22:04
|
|
|
Powiem tak. Film fajny. Śmiem zauwazyć, ze nawet bardzo. Wciągał mnie na całego. Podobał mi się. Był ciekawy. Ale tak właściwie ten film był dla mnie niezrozumiały. Ciężko jest mi powiedzieć, w których momentach nie rozumiałam pewnych rzeczy. CHodzi mi ogólnie, częściowo niestety nie potrafiłam tego filmu zrozumiem. No Smoking to naprawde bardzo dziwny film. Dzieje się tu dużo niezwykłych rzeczy. I tak jak Hannie wspomniała, ciężko rozpoznać, czy to sen czy to już jawa.
Byłabym Ci Hannie bardzo wdzięczna, gdybyś wytłumacyzła mi te symbole. Bo ja naprawde jestem w kropce i zastanawiam się tylko, co ja do licha przed chwila obejrzałam??
I gdzie do jasnej choinki jest Bipsh??!! Nie zauważyłam jej
Mimo wszystko daję 5 |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
Hannie
Administrator

Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 3645
|
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 23:07
|
|
|
| Cytat: | | I gdzie do jasnej choinki jest Bipsh??!! Nie zauważyłam jej |
w ostatnim klipie i dzięki bogu, że tylko tam
symbole? dużo tego było, ale takie podstawowe, to ta jedna rupia. Myślę, że tu chodzi o śmierć i symbolicznego obola, którego otrzymywał Charon za przewiezienie duszy zmarłego przez Styks
ta kąpiel, gdy wszyscy stali w rzędzie kojarzy mi się holocaustem, a to z kolei odnosi się do nazizmu, który niszczył ludzi tak jak palenie.
Samo palenie jest swoistym piekłem (był tam też ogień), to najlepiej wiedzą palacze
generalnie to opowieść o wyniszczeniu człowieka nałogiem, o tym jak przejmuje nad nim władzę, niszcząc nie tylko ciało ale i duszę
poza tym nie tylko niszczy samego siebie ale i innych, ta przejmująca scena, gdy kolejny papieros zapalony przez K zabija powoli jego brata - to wygląda jak skutek biernego palenia
wydaje mi się, że każdy palacz nawet mimo silnego uzależnienia miewa chwilowe przebłyski, a może tak rzucić? jak by wyglądało moje życie bez papierosa? zwykle trwa to chwilę i znów nałóg zwycięża, potem znów próbuje, stara się kontrolować, odzywa się sumienie... to ciężka walka z samym sobą i rzadko kiedy można ją wygrać. Jasiek miewał takie momenty, ale potem znowu w głowie kołacze się tylko jedna myśl - zapalić, papieros, to pokazuje ta jego gonitwa na Syberii. Syberia była miejscem zesłań. Człowiek palący zwykle jest przez tych niepalących odsuwany, sam na własne życzenie z powodu nałogu musi być gdzieś z boku, bywa, że taki ktoś nie jest mile widziany w grupie ale mimo wszystko gna za kolejnym papierosem, bo po prostu musi zapalić.
to przeglądanie w lustrze mnie osobiście skojarzyło się z oszukiwaniem samego siebie,żeby sobie poprawić samopoczucie, palę ale dalej świetnie wyglądam, szara cera, przedwczesne zmarszczki mnie nie dotyczą, więc będę palił dalej, ale oszukuje się i nie chce się do tego przyznać przed samym sobą, stąd te ciemne okulary, które jednak zawsze coś ukrywają, więc tak do końca szczery nie umie być nawet sam ze sobą.
myślę, że Jasiek po prostu umierał i stąd takie przemieszanie jawy i snu, a to co odczuwał, to co się z nim dzieje zostało ubrane w przeróżne metafory, symbole, które chyba każdy może odczytać na swój sposób |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
Rubhya
Moderator

Wiek: 19 Dołączyła: 22 Kwi 2008 Posty: 1630 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 23:15
|
|
|
No to żes się rozpisała Hannie
Ale dziękuję Ci bardzo za te wyjaśniania naprawdę bardoz mi potrafiły teraz zrozumieć ten film
I lo... nie wazne
Teraz to tym bardziej podoba mi się ten film, od samego początku go polubiłam ale własnie te cholerne symbole
Nurtuje mnie jeszcze jedna rzecz. Końcówka... Tak właściwie byłam nią zupełnie zaskoczona nie wiem co o niej myśleć. Czy on w końcu podołał zadaniu czy nie?? Mam mieszane uczucia...
Nie wypowiedziałam się wogóle o obsadzie. Jasiek w końcu czymś pozytywnym mnie zaskoczył! Świetnie wczuł się w rolę. Pasował do niej jak ulał
Ayesha tez była świetna szczególnie jako sekretarka Coraz bardziej lubię ta aktorkę jest świetna!
Paresh Rawal - o ile się nie mylę, pierwszy raz miałam okazję go zobaczyć. I nie żałuję bo był naprawdę świetny!!!
Jak najbardziej polecam ten film, a szczególnie palaczom. Może to czegoś ich nauczy |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
Hannie
Administrator

Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 3645
|
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 23:35
|
|
|
mnie niesamowicie zaskoczył ten film, oczywiście pozytywnie, jest tak niezwykły i abstrakcyjny na tle pozostałych bolly,podziwiam reżysera i scenarzystów, którzy musieli się zmierzyć z wyjątkowo trudnym zadaniem i spisali się na medal.
Film nie ma zbyt dobrych recenzji ale to wynika w głównej mierze z niezrozumienia tego co chcieli przekazać twórcy filmu.
Jasiek też nie zalicza go do swoich sukcesów, pewnie przez to jak film został przyjęty ale gdybym mogła, to bym mu powiedziała, że to jedna z jego lepszych ról, że miał możliwość zagrania w czymś w bollywood dotąd nieznanym, całkowicie odstającym od konwencji bolly i powinien być z tego dumny
| Cytat: | | Paresh Rawal - o ile się nie mylę, pierwszy raz miałam okazję go zobaczyć. |
chyba drugi, pierwszy raz w Sercu ze złota
mnie Paresh totalnie zaskoczył, bo znam go tylko z komediowych ról a tu był caaałkiem inny, chwilami demoniczny, a to świadczy jak uniwersalnym jest aktorem
Ayeshę też bardzo lubię, ma dziewczyna w sobie coś co wzbudza sympatię, no i umie grać |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
Sahiba

Wiek: 16 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 1536 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sob 02 Maj, 2009 22:06
|
|
|
Film świetny, pełny niezrozumiałych symboli. Teraz Hannie już wiele rzeczy wyjaśniła, ale i tak film rzeczywiście potrafi "namieszać". Zaczynamy się już gubić od jego pierwszego snu. Akcja toczy się. Paresh wraz ze swoją kliniką - nie to po prost było fantastyczne! Film niesamowicie wciąga, zmusza do myślenia. Może dla palaczy do pomyślenia nad tym co robią. No smoking wywołał na mnie pozytywny szok. Kinga nie czytam, raczej nie oglądam. A po ten film sięgnęłam niezbyt entuzjastycznie, no cóż... Po takich recenzjach... No, ale teraz wiem, że się myliłam. Skoro w filmie było tyle nawiązań, symboli, których my nie rozumiemy, to niestety ale trudno to zrozumieć wielu Hinduskim, niewykształconym ludziom. Dla Nich to może być film całkowicie bez sensu.
Jednak niesie przesłanie - palenie jest groźnie, niszczy człowieczeństwo, samego człowieka, jego duszę i ciało. Paresh swoją postacią miał to chyba uświadamiać, jednak ludzi całkowicie już zatracili się w paleniu i zapomnieli o konsekwencjach. Ten film miał ukazać jakie to groźne. On wstrząsa człowiekiem. Jest jakimś ostrzeżeniem.
No i rzeczywiście Jasiek tu się sprawdził, dobrze mu z tym było. Ale potem popadł w nałóg (no po roli w takim filmie!) i musiał się leczyć. Mam nadzieję, że w sposób bezpieczniejszy.
No w każdym razie film nie daje o sobie zapomnieć, cały czas dręczy, zastanawia. Oglądałam ten film już jakiś czas temu, a teraz nagle te sceny znów we mnie ożyły. Widzę je tak jakbym teraz oglądała film. To jest u mnie naprawdę bardzo rzadkie.
No i film polecam jak najbardziej, ale nie spodziewajcie się fajerwerków, a raczej refleksji. Film otrzymał 4 z ogromnyyyym plusem. |
|
|
|
 |
|
Paulita

Wiek: 20 Dołączyła: 10 Maj 2009 Posty: 240 Skąd: Pionki
|
Wysłany: Nie 24 Maj, 2009 22:31
|
|
|
Na mnie też film wywarł duże wrażenie. Przed seansem spodziewałam się zupełnie innego, a tu - duże zaskoczenie. Jeden z najbardziej pokręconych filmów jakie widziałam, a już pewnością najbardziej pokręcony film bolly. Świetna fabuła. Taka kuracja...Heh film powinien być puszczany wszystkim palaczom I takie bogactwo symboli...oglądając film raczej nie zastanawiałam się nad ich znaczeniem, ale gdy czytam różne interpretacje to zbieram wszystko w całość, wszystko zaczyna nabierać sensu, a film zyskuje w moich oczach. Mnie najbardziej kojarzyło się z "Procesem" Kafki. Z kilku momentów to nie mogłam (K i jego przyjaciel w łazience palą pierwszego bodajże papierosa i w tle leci "To były piękne dni" w wydaniu angielskim, za chwilę wkracza do akcji ojciec, dobre to było; albo żona truje K o rzuceniu palenia, a ten jej puszcza 'Shut up' BEP Aktorstwo świetne - Ayeshia bardzo przyjemna kobitka, a o Johnnie nie trzeba się chyba specjalnie rozpisywać. Poza aktorstwem, jego wygląd - nie mogłam się napatrzeć i stwierdzam, że jednak lepiej mu w takich dłuższych włosach Po kolejne: muzyka! Boska! Szczególnie "Ash tray", "Kash Laga", "Phoonk de"...
Ale film muszę jeszcze obejrzeć, żeby wszystko dokładnie zrozumieć. Taka produkcja, o której pewnie jedni powiedzą 'dziadostwo i porażka" drudzy "niesamowite arcydzieło" |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
Saluritesh
Fan Corner Moderator

Wiek: 24 Dołączyła: 14 Sty 2010 Posty: 540 Skąd: Mikołów ( Śląsk)
|
Wysłany: Sro 12 Maj, 2010 21:17
|
|
|
Film uwielbiam
Jest świetny, kocham takie klimaty , oczywiście też sie często nie potrafiłam odnależc w sytuacji ale to jest dobry powód żeby ten film jeszce pare razy sobie zobaczyc
Jasiek zagrał cudownie, widać że ma talent to mój 4 film z nim w którym to udowodnił. |
_________________ सलमान ख़ान
 |
|
|
|
 |
|
|

|
|
 |
|
|