| |
 |
|
Aladin (2009) |
| Aladin - ocena |
| 5 |
|
33% |
[ 1 ] |
| 4 |
|
33% |
[ 1 ] |
| 3 |
|
33% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
|
| Głosowań: 3 |
| Wszystkich Głosów: 3 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
|
Rudi
Moderator

Wiek: 19 Dołączył: 24 Kwi 2008 Posty: 2173 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto 06 Paź, 2009 06:58 Aladin (2009)
|
|
|
Aladin
Reżyseria
Sujoy Ghosh
Scenariusz
Sujoy Ghosh
Suresh Nair
Obsada:
Amitabh Bachchan...... Genius
Sanjay Dutt...... Ring Master
Ritesh Deshmukh...... Aladin
Jacqueline Fernandes...... Jasmine
Saahil Khan...... Kasim
Victor Banerjee...... dziadek
Ratna Pathak...... Marjina
Meeta Vasisht...... instruktor karate
Joy Sengupta...... Arun Chetterjee
Arif Zakaria...... Prof.Nazir
Siddharth Sharma...... Kasim Gang
Fabuła
Aladin Chatterjee mieszka w Khwaish. Tego małego sierotę wciąż nękają chłopcy z bandy Kasima. Pewnego razu Aladin dostaje od Jasmine magiczną lampę. W lampie mieszka dżin Genius, który po realizacji trzech życzeń Aladina będzie wolny. Dżin chce więc sprawę szybko załatwić, co przysparza chlopakowi wciąż nowych kłopotów. Jednak te problemy, to jego najmniejsze zmartwienie. Prawdziwe problemy zaczynają się gdy na horyzoncie pojawia się inny dżin, Ringmaster. Aladin jest w wielkim niebezpieczeństwie. Ringmaster przybył aby go zabić...
 |
| Ostatnio zmieniony przez Hannie Wto 06 Paź, 2009 14:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
Saluritesh
Fan Corner Moderator

Wiek: 24 Dołączyła: 14 Sty 2010 Posty: 540 Skąd: Mikołów ( Śląsk)
|
Wysłany: Pią 15 Sty, 2010 17:26
|
|
|
Kocham ten film
Ma taki cudowny klimat, od samego początku urzeka mnie atmosfera tego filmu jest taka pryjemna. Trocha baśniowa nawet na początku a trocha taka codzienna, no nie potrafie tego dokładnie opisać ale cudownie mi się go ogladało.
Ritesh- to teraz moja druga miłość po Sallu:-) uwielbiam go bo jest taki słodziutki !!!!!!
Uwielbiam go na ekranie, jest uroczy i w tym filmie zagrał cudownie , jets dobrym aktorem, który nie irituje ale zawsze ciekawi swoją grą, dobrze oddał postać dobrodusznego i troszke fajtłapowatego słodziutkiego i zabawnego młodziutkiego mężczyzne dajacego się wykorzystywać.
Big B - boski , cudowna rola był uroczy zadziorny, zabawny i nawet sexy i wogóle zagrał cudnie
Ukochana Aladina - niczym specjalnym nie ujeła a chyba powinna olśniewac urokiem a tu nic, bo to chyba nie o nią szło ale mogli obsadzić kogos bardziej przypominającego te basniową Jasmin
Sanjay Ditt - ja mam do niego pewien szacunek ale też tak sobie go lubie a właściwie to filmy z nim mnie nie ruszaja i jego role też a ta była okropna , grał okropnego typa i itak mu nie wyszło.
Dręczyciel Aladina to według mnie porażka nawet nie ma o czym pisać
Piosenki i teledyski bardzo mi się podobały a szczególnie ta serenada też bym chciała zeby mi ktoś taka zaśpiewał i może byc tak uroczy jak Ritesh
w tym filmie było mnóstwo zabawnych i uroczych scen polecam go gorąco bo poprawia humor i jest taki przyjemny i uroczy .
Patrzenie w oczy Ritesha daje mi jakieś takie ciepło ( cudne oczka )
Polcem , polecam, polecam!!!!!!!!! |
_________________ सलमान ख़ान
 |
|
|
|
 |
|
Sahiba

Wiek: 16 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 1536 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto 19 Sty, 2010 23:39
|
|
|
Nie zachwyca, jest przeciętny i to czy się spodoba zależy od humoru.
Potrzebowałam czegoś spokojnego, pięknego, a wzięłam pierwszy lepszy film. I pominęłam głupie momenty mające rozśmieszać, piosenki, które w większości nic nie wnosiły i inne rzeczy. A zostawiłam sobie tylko historię miłosną.
Pewnie gdybym obejrzała to po raz kolejny to stwierdziłabym, że nie ma tu nic takiego, jednak to samooczucie robi swoje. I postać stworzona przez Ritesha - chłopaka tępionego ze względu na swoje imię i później także za nieśmiałość i niedowartościowanie, które z tego wynikały wprowadziła jakiś naprawdę baśniowy nastrój.
Żadna lampa, żaden dżin , tylko ten zwyczajny chłopak, który zakochuje się w Jasmine i boi się swoich uczuć. Nie popisuje się, nie zgrywa, po prostu na nią patrzy... Marzy...
Stara się zaprosić na bal, w związku z tym zapisuje sobie na karteczce zaproszenie, wielokrotnie powtarza. Ten strach, nieśmiałość... To skłoniło mnie do rozmyślań.
Cały ten nastrój popsuł mi cyrk, głupie sztuczki, magia lampy. Magię zobaczyłam w miłości, a nie w osobie dżina.
Pod innym względem nie będę teraz oceniać, bo zwyczajnie mi to wszystko nie pasowało, nie tworzyło całości. Poza tym sama sobie dopowiedziałam resztę historii, coś pozmieniałam i w głowie mam całkiem inny obraz. Bez karate, Kitesa, miłości do śmieci i innego zbędnego balastu...
I nie mam pojęcia, czy polecić, czy też nie. Bo moja historia była inna niż ta produkcja... |
|
|
|
 |
|
Saluritesh
Fan Corner Moderator

Wiek: 24 Dołączyła: 14 Sty 2010 Posty: 540 Skąd: Mikołów ( Śląsk)
|
Wysłany: Sro 20 Sty, 2010 00:04
|
|
|
Właśnie ten cały cyrk pokazał ze właściwie to Aladin bez magi ale z pomocą przyjaciela zdobył się na odwage by wyznać uczucia swojej ukochanej .
Ten cyrk mi sie podobał bo historie bez tego cyrku juz iwdzialm ale przyznam ze gdyby nie Ritesh to cyrk by mnie nie cieszył , jego postac była taka prawdziwa i urocza, szczera miłość szkoda tylko ze właśnie tego wątku bardziej nie rozbudowali bo przyznam ze on mnie najbardziej cieszył. |
_________________ सलमान ख़ान
 |
|
|
|
 |
|
bree

Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 70
|
Wysłany: Nie 23 Maj, 2010 15:34
|
|
|
| Bajka- ładna wizualnie, niezła muzycznie, jednak w wielu miejscach niedopracowana. Czekałam na ten film licząc na dobrą zabawę, a trochę musiałam obejść się smakiem. |
|
|
|
 |
|
|

|
|
 |
|
|